Piotr Modliński

100%
26 0

Krótki opis
Informatyk, Pracownik naukowy, redaktor mysl.tv
Pełny opis
Pracuję na Wydziale Inżynierii Produkcji na Politechnice Warszawskiej. Z wykształcenia jestem informatykiem. Od pewnego czasu bardzo uważnie obserwuję wydarzenia wokół mnie - zwłaszcza takie, o których milczą mainstreamowe media. (wiele z nich zamieszczam na prowadzonej przez siebie stronie - [mysl.tv](http://facebook.com/mysl.tv)) Popieram tradycyjną Rodzinę, jestem - jeszcze, kawalerem, liczę jednak na to, że w niedługim czasie się to zmieni. Chcę założyć Rodzinę - nie tylko na papierze, ale naprawdę. Rozwinięcie i uzasadnienie postulatów, które popieram - z wyjaśnieniem, dlaczego właśnie te uważam za najistotniejsze poniżej... Oczywiście nie są to jedyne popierane przeze mnie idee - mam tu jednak możliwość wybrania maksymalnie tuzina... - [**Niższe i prostsze podatki**](http://1polska.pl/postulaty/nizsze_i_prostsze_podatki_1) Pierwsza sprawa - **prostota** - zdarzyła mi się ostatnio z dość nietypowa sytuacja, w której nie wiedziałem, w jaki sposób powinienem naliczyć podatek dochodowy. Napisałem pismo do Urzędu Skarbowego, w którym opisałem szczegółowo sytuację i prosiłem o odpowiedź. Dostałem ją - w ustawowym terminie 2 tygodni - że oni jako Urząd Skarbowy nie są władni, żeby przedstawiać interpretację przepisów prawa podatkowego, że przekazali moją prośbę do Krajowej Izby Rachunkowej. Po kolejnych tygodniach stamtąd przyszło pismo, że brakuje im jakiś dokumentów. W jaki sposób przeciętny "Kowalski" może poprawnie wyliczyć podatek, skoro specjaliści z Urzędów mają z tym problem? Oczywiście jeśli obywatel się gdzieś pomyli, to nakładane są na niego kary... Co do **wysokości** podatków, sposób w jaki w obecnej chwili są one zrobione pozwala na "wycięcie" z rynku MŚP na korzyść wielkich korporacji mimo, że - pozornie - płacą one znacznie więcej (inny próg podatkowy). Cały problem polega na tym, że małe, dopiero rozwijające się polskie przedsiębiorstwa muszą liczyć się z "każdym groszem", żeby w jakiś sposób zaistnieć na rynku. Potężne koncerny o ugruntowanej pozycji mogą pozwolić sobie na pewne straty - jeśli nie w tym, to w kolejnym roku się "odkują". Popieram radykalne [Znaczne zwiększenie kwoty wolnej od podatku](http://1polska.pl/postulaty/zwiekszenie_kwoty_wolnej_od_podatku_do_30000_zl_44), dla przedsiębiorców (**z polskim kapitałem** - tak, uważam, że polscy przedsiębiorcy nie mogą być traktowani gorzej, niż ci z zagranicy, a niestety są! Powinno być odwrotnie! Państwo Polskie powinno wspierać **rodzimy** biznes zamiast z nim walczyć) nawet o wiele więcej niż do 30.000. (jak wspominałem wyżej - nie mogę zaznaczyć wszystkich szczegółowych postulatów, dlatego postanowiłem zaznaczać te najbardziej ogólne). Kolejny podpunkt powyższego to znaczne [zmniejszenie liczby urzędników](http://1polska.pl/postulaty/zmniejszenie_liczby_urzednikow_43) i "papierologii" w urzędach, co pozwoli z jednej strony na znacznych oszczędnościach wynikających z braku niepotrzebnej pracy, z drugiej jest możliwe do wykonania za sprawą [rzeczywistej informatyzacji urzędów](http://1polska.pl/postulaty/pelna_informatyzacja_kraju_31), który to postulat jest mi szczególnie bliski z racji wykształcenia. *Marzy mi się w niedługim czasie rozpoczęcie pracy habilitacyjnej nad rozwiązaniem tych problemów.* - [**Nowa ordynacja wyborcza jest potrzebna**](http://1polska.pl/postulaty/nowa_ordynacja_wyborcza_jest_potrzebna_3) W obecnej formie wybory do parlamentu, czy sejmików są farsą. Zamiast długich list kandydatów na każdej karcie wystarczyłoby zrobić po prostu listę partii i głosowało by się na daną partię. W zależności od liczby uzyskanych głosów partia rozdzielała by miejsca pośród swoich kandydatów. Lista kandydatów mogła by wisieć jedna, przy wejściu - wówczas **jeśli** z niewiadomych przyczyn komuś by zależało na znalezieniu kandydata, miałby teoretyczną możliwość zrobienia tego. Chociaż w praktyce i tak nic by to nie zmieniło... Druga sprawa związana z [informatyzacją Państwa](http://1polska.pl/postulaty/pelna_informatyzacja_kraju_31) i samym procesem głosowania - pierwsza sprawa to wprowadzana już kwestia przezroczystych urn do głosowania. W swoich propozycjach idę jeszcze dalej, do zmiany całego procesu głosowania. Są już na świecie wprowadzane metody automatycznego rozpoznawania zawartości karty w momencie, w którym jest ona wkładana do urny (liniowy skaner na krawędzi bezpośrednio podłączony do komputera z oprogramowaniem do rozpoznawania obrazu - w testach dokładność wyniosła 100% przy „zamazaniu” kratki zamiast stawiania znaku X. Powyższy system wymaga jednak znacznych nakładów finansowych przy każdych wyborach (bynajmniej nie związanych z zakupem sprzętu…) W poniższych obliczeniach posłużę się przykładem **wyborów samorządowych w 2014 roku** - wszystkie dane podane wg. informacji udostępnionej przez Państwową Komisję Wyborczą: - Opłacenie członków komisji wyborczych **133,8 mln zł.** - Koszt druku kart wyborczych **74 mln zł.** - Liczba nieważnych głosów **53%**, czyli przeliczając ok. **39 mln. zł. „wyrzuconych w błoto”** - Koszty dodatkowe m.in. lokali wyborczych, koszt systemu informatycznego, opłacenie pracowników w centrali… **ok 85 mln zł.** — Sumaryczny koszt wyborów: **291 milionów złotych**! To były koszty założone przez PKW. Doskonale pamiętamy, że w międzyczasie okazało się, że system liczenia głosów zawiódł i trzeba było liczyć je ręcznie. Przerażający jest również odsetek nieważnych głosów złożonych w tych wyborach. Nowa koncepcja/propozycja polega na wprowadzeniu w pełni elektronicznego systemu - w kabinie znajdowałby się dotykowy ekran, na którym w bardzo prosty i intuicyjny sposób (dotykając palcem) można by było zaznaczyć wybranego kandydata/kandydatów, zależnie od ordynacji, a następnie jednym przyciśnięciem, względnie otwierając drzwi, zapisać głos. Klucz do odblokowania systemu dla nowego wyborcy wyborca by otrzymywał w momencie podpisania listy - tak samo, jak dziś odbiera kartę (bądź książkę…) do zaznaczania. Oddanie głosu nieważnego nie byłoby możliwe przypadkowo, czy przez nieuwagę - system sam by do tego nie dopuścił. Zamiast tego istniał by osobny przycisk pozwalający dobrowolnie i świadomie oddać nieważny głos. W Polsce mamy ok. 23 tyś. okręgów wyborczych. Koszt pojedynczego urządzenia nie powinien przekroczyć 2000 zł. Koszt „klucza” to kilkadziesiąt złotych. W każdym okręgu konieczne by było przygotowanie co najmniej kilku kabin i kilkunastu/kilkudziesięciu kluczy wielokrotnego użytku. Szacunkowy koszt wyposażenia pojedynczej komisji można określić na 10 tyś. zł., co daje razem ok. **230 mln. zł**. Do tego konieczne jest dodanie odpowiedniego oprogramowania, oraz infrastruktury pozwalającej na przetwarzanie napływających danych. Szacunkowo koszty infrastruktury można określić na **5 mln. zł.**. Co bardzo istotne, powyższe koszty są kosztami jednorazowymi. Dla każdych wyborów konieczne będzie przygotowanie stosownego systemu informatycznego, lub przystosowanie istniejącego. Jego koszt szacować można na **1 mln. zł.**, oraz koszty pracy komisji wyborczych, które nie uległy by zmianie - szacunkowo by wyniosły ok. **135 mln. zł.** na każde wybory, koszt druku kart wyborczych byłby **zerowy**. Sumując, koszty początkowe (poniesione jednorazowo) wyniosą **ok. 235 mln. zł.** Koszty każdych kolejnych wyborów nie przekraczał by **140 mln. zł.** Konkludując, w porównaniu z bieżącymi kosztami, przy zastosowaniu proponowanego systemu informatycznego koszty powinny zwrócić się z nawiązką po piątych wyborach. Oczywiście całość można wykorzystywać również do innych celów - nie tylko wyborów parlamentarnych, ale także do sejmików, prezydenckich, czy wszelkiego rodzaju referendów. Dodatkową korzyścią była by możliwość śledzenia w czasie rzeczywistym przebiegu wyborów, w szczególności określenia, ile uprawnionych do głosowania osób już zagłosowało, ile nie, a także publikacja oficjalnych wyników wyborów w ciągu paru godzin, czy nawet minut po zamknięciu lokali wyborczych, zamiast po kilku dniach. Można by było również publikować wyniki cząstkowe - nie byłyby wówczas konieczne szacunki statystyczne. Na koniec nadmienię, że szczegóły budowy opisanego systemu nie są całkowicie moim pomysłem, znakomitą część powyższej analizy wykonali Panowie * **Łukasz Michałowski** *, oraz * **Arkadiusz Sokołowski** * w ramach prowadzonych przeze zajęć projektowych na Wydziale Inżynierii Produkcji Politechniki Warszawskiej. - **Reforma systemu edukacji.** - **Likwidacja „dziury budżetowej”** - **Moja ziemia Moja własność!!!** - **STOP islamizacji Polski!** - **Powrót Polskich rezerw złota z Londynu do Polski** - **Zakaz małżeństw homo i adopcji przez nich dzieci** - **Leki dostępne bez recepty i koniec z refundacją**
Data rejestracji
Tagi reprezentanta
 Okr_19_Warszawa

Reprezentanci, którym ufam:

Reprezentanci, którym nie ufam:

  • Brak