Wojciech Edward Dobrzyński

Krótki opis
Koordynator 1Polska.pl dla Warszawy i Województwa Mazowieckiego. Założyciel Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych. www.niss.org.pl
Pełny opis
**Spis treści:** 1. O mnie. 2. Ruch Społeczny 3. SZLACHETNE PAŃSTWO PRAWEGO CZŁOWIEKA 4. Narodowy Instytutu Studiów Strategicznych. 5. Jak wygrać, z rządzącym w Polsce, mafijnym systemem? Jak zabrać im nasze pieniądze? 6. List otwarty do Pawła Kukiza. * **O mnie.** By small and simple things are great things brought to pass. Jestem zwolennikiem Państwa, które wykazuje wrażliwość na potrzeby poszczególnego człowieka, ułatwia mu życie a nie utrudnia. Każdą decyzję rozważa pod kątem czy będzie przyjazna człowiekowi czy nie, jeśli nie to z jakiego ważnego społecznie czy narodowego powodu. Państwa, które przede wszystkim ufa swoim obywatelom a obywatel ufa Państwu, by nie było konieczne tworzenie specjalnych inicjatyw obywatelskich, patrzących państwu na ręce, a aktywność każdego człowieka skierowana była na wsparcie i wzmocnienie Państwa. Państwo musi mieć jasno zdefiniowane interesy narodowe i rację stanu a obywatel powinien się z nimi identyfikować. Ten sposób myślenia, pro obywatelskiego, przekłada się na wszystkie dziedziny funkcjonowania Państwa od obronności przez służbę zdrowia po kulturę. Popieram główne postulaty 1Polska.pl. **Dodatkowe umiejętności:** 1. Certyfikat z zarządzania projektami w metodyce Prince2 2. Certyfikat z metodyki Zarządzania Ryzykiem w projekcie, M_o_R 3. European Computer Driving License - Skills Card Number: PL - e00100600 4. Uprawnienia do zasiadania w Radach Nadzorczych Jednoosobowych Spółek Skarbu Państwa 5. Licencja Maklera Rynku Kontraktów Giełdowych 6. Certificate of Pre-Accession Negotiation Training in the Field of the Common Agricultural Policy **Hobby **1. Instruktor jazdy konnej. 2. Gra na fortepianie Jazz, Blues, Soul. 3. Narty, żeglarstwo. * **RUCH SPOŁECZNY. ** Metody działania. Od czego powinna się zacząć budowa Ruchu Społecznego? Przede wszystkim od integracji wszystkich środowisk anty systemowych oraz otwarcie się na wszystkich pozostałych obywateli, również tych, którzy głosowali na Bronisława Komorowskiego. Nie opluwanie ich ale edukowanie, pokazywanie, że i oni odnajdą swoje godne miejsce w obudowanej Rzeczypospolitej. Naszym prawdziwym przeciwnikiem jest te kilka tysięcy osób, które zdradziły, okradały Polskę i Naród a zadaniem odsunięcie ich od władzy. Przeciwnikami nie są ci, którzy na nich głosowali z różnych powodów: z głupoty, nie wiedzy czy były zmanipulowane lub skorumpowane przez system. Trzeba im dać szansę zadośćuczynienia i przyłączenia do nowego. To jest ponad 40% wyborców, Polaków, którzy głosowali na Bronisława Komorowskiego. Naszą Racją Stanu i Interesem Narodowym jest jedność narodowa Polaków przy różnorodności światopoglądowej i wolności, ograniczanej tylko wtedy, gdy ogranicza wolność innego obywatela lub narusza ważny Interes Narodowy. Należy odbudować u niektórych Polaków, wykastrowany przez system, narodowy instynkt samozachowawczy. Musimy tworzyć Ruch Społeczny nie partię. Ruch Społeczny zorganizowany na zasadach projektowych, to znaczy, przywódca/przywódcy/liderzy wyznaczają główne cele a menagerowie je realizują, tworząc zespoły projektowe, projektują etapy, wyznaczają role i obowiązki, egzekwują realizację powierzonych zadań. Taka projektowa konstrukcja sparaliżuje działania agentury w organizacji, która na pewno na którymś z etapów organizacji Ruch, wkradnie się do jego szeregów. Agentura działająca w Polsce dostała jeden rozkaz: Dzielić! Wszędzie tam, gdzie ludzie zaczynają się organizować ma wprowadzać destrukcję. Jedynym skuteczną metodą eliminacji wrogich działań jest projektowe zarządzanie Ruchem Społecznym. Oczywiście przywódcy, liderzy są odpowiedzialni również za imponderabilia, wartości moralne, Rację Stanu, które głoszą, i są wzorem ich przestrzegania. Menadżer-organizatorzy odpowiedzialni są za dobór odpowiednich narzędzi (np. zarządzenie projektem w metodyce PRINCE 2) , środków i metod dla realizacji wyznaczonych celów. Zapleczem merytorycznym, dla liderów i menagerów, powinien być, obecnie tworzony Instytut Studiów Strategicznych 1Polska.pl. Dlaczego taka struktura jest tak bardzo ważna? Bo daje nam gwarancję sukcesu i chroni przed wpływami agentury. (Współpracowałem z wieloma przywódcami i żaden tego nie rozumiał. Wręcz obawiał się delegować zadania i obowiązki, bo myślał, że w ten sposób traci władzę w organizacji. A było wręcz odwrotnie. Traci się władze w organizacji… Przez władzę w organizacji rozumiem – zdolności osiągania celów, które przywódca wyznaczył organizacji. Tak wiec traci się władzę w organizacji, gdy zamiast menadżerów tworzą się dwory, koterie, wyznawcy i wielbiciele przywódcy. To jest znakomite pole do miękkiego działania agentury. Działanie miękkie to wszystkiego rodzaju intrygi, waśnie i działania destrukcyjne mające na celu dezintegrację organizacji. Agent judzi, odwraca uwagę od istotnych celów, oferuję atrakcyjną (np. finansową) alternatywę sprzeczną z interesami organizacji. Agent nie angażuje się w konkretne działania, na ogół jest ich tylko krytycznym recenzentem, nie wydaje z siebie żadnych pozytywnych owoców. Po owocach ich poznacie. W przypadku agentury, po ich braku.) Przy konstrukcji projektowej - przywódca i menadżerowie - agencji nie mają szans, bo menadżerowie zdeterminowani na osiągniecie celu, eliminują z organizacji działania bezowocne, bez względu na to czy wynikają z głupoty czy złej woli. Bo realizacja celu jest ich priorytetem. Ruch Społeczny stanie się dopiero wtedy groźna dla obecnego obozu władzy, gdy zacznie skutecznie realizować swoje cele. Z całym szacunkiem do działań ideowych, odczytów, stron internetowych, wieców i manifestacji, one władzy nie zagrażają, a nawet ją legitymizują. Ta władza pokazuje, jaka to jest demokratyczna, że pozwala na siebie mówić takie okropne rzeczy. Strona internetowa, postulaty, nawet reprezentacji, jeśli nie przerodzą się w realny byt, to jest to wszystko, przez obecną władzę, traktowane jako wentyl bezpieczeństwa, koncesjonowana opozycja. Dopiero działania, realizacja głoszonych celów, te owoce są groźne dla tej władzy i to one mogą te władzę skutecznie usunąć. Teraz stoi przed nami zadanie, powołania sprawnej struktury i menadżerów realizujących poszczególne, wyznaczone przez przywódców i zaakceptowane przez większość cele. Jeśli ten projekt, zrealizujemy profesjonalnie, według powyższych zasad, to sukces murowany. A sukces to zrealizowane cele, które przywrócą godność Państwu i dobrobyt polskiemu Obywatelowi. Aby osiągnąć ten cel, niezbędnym jest zbudowanie, przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi, Społecznego Komitetu Wyborczego wraz listą wyborczą utworzoną z osób deklarujących nasze postulaty a wyłonionych w prawyborach, na przykład przy pomocy narzędzia znajdującego się na stronie internetowej 1Polska.pl. Tylko tak utworzony Komitet Społeczny i tak wyłoniona lista wyborcza, będą wiarygodne dla wyborców. Tylko taką listę będzie można wiarygodnie przeciwstawić lisom partyjniackim. Tylko taka lista będzie stanowiła wiarygodną alternatywę dla tego zgniłego sytemu afer, korupcji i bezprawia. Tylko taka lista jest w stanie zmobilizować ten prawie 50% elektorat, który nie przyszedł na drugą turę wyborów prezydenckich. Tylko taka lista może uzyskać poparcie społeczne, które da upragnioną większość konstytucyjną i da realną szansę dokonania pozytywnych zmian w Polsce. * **SZLACHETNE PAŃSTWO PRAWEGO CZŁOWIEKA ** * * * Szlachetne Państwo Prawego Człowieka* to takie Państwo, które wykazuje wrażliwość na potrzeby każdego człowieka, ułatwia mu życie a nie utrudnia. Każdą decyzję rozważa pod kątem czy będzie przyjazna człowiekowi czy nie, jeśli nie to z jakiego ważnego społecznego czy narodowego powodu. Szlachetne Państwo, to Państwo, które przede wszystkim ufa człowiekowi któremu służy, i nad którym sprawuje pieczę, a prawy człowiek ufa Szlachetnemu Państwu. Po łacinie „minister” znaczy „sługa”. Aktywność każdego prawego człowieka skierowana winna być na wsparcie i wzmocnienie Państwa. Szlachetne Państwo ma jasno zdefiniowane Interesy Narodowe i Rację Stanu a prawy człowiek powinien się z tymi interesami i racjami identyfikować. Ten sposób myślenia, o Człowieku, przekłada się na wszystkie dziedziny funkcjonowania Państwa od obronności przez służbę zdrowia po kulturę. * * SZLACHETNE PAŃSTWO A PRZYWÓDZTWO Przywódca, lider to dobry przykład dla każdego prawego człowieka. Ludzie nie potrzebuje krytyki ale wzoru i inspiracji. Przywódca nie wymaga od innego człowieka tego czego sam by nie zrobił. Przywódca w Szlachetnym Państwie, nie dzieli ludzi i rządzi, nie szuka konfliktu, ale dąży do wytworzenia miedzy ludźmi synergii**, przynoszącej obopólne korzyści. Przywódca wie, że ludzie razem mogą zdziałać więcej, niż suma ich indywidualnych potencjałów. Wie jakie zbawcze efekty przynosi synergiczne działanie. Celem Szlachetnego Państwa jest pomaganie ludziom tak, aby mogli sami sobie pomagać. Działać ma tu zasada subsydiarności - jak najwięcej spraw należy rozwiązywać na jak najniższym szczeblu. Szlachetne Państwo, przywódca wdraża, naucza dobrych zasad a ludzie mają rządzić się sami. Państwo ma dawać ludziom wędkę nie rybę. Ludzie nie lubią być do niczego zmuszani, nawet jeśli coś ma być dla ich własnego dobra. Podążą jednak za dobrymi przywódcami. Przywódca w Szlachetnym Państwie jest sługą, nie uważa, że wszystkie dobre pomysły rodzą się tylko w jego głowie. Mile widzi sugestie innych ludzi. Sprawia, że czują, iż odgrywają ważną rolę w podejmowaniu decyzji. Sprawia, iż czują, że realizują własne priorytety, a nie jego. Parafrazując słowa Charlesa Dickensa. Człowiek to mój interes. Dobro człowieka to mój interes. Wyrozumiałość, cierpliwość i życzliwość to wszystko też mój interes. W Szlachetnym Państwie, człowiek jest podmiotem a nie przedmiotem. * * SZLACHETNE PAŃSTWO A UTOPIA Niestety przez wiele lat obrzydzano nam tę piękną ideę dążenia do doskonałości i nadal nas de motywują mówiąc, że to się nie da zrobić, że to utopia. Tego argumentu na ogół używają ludzie, którzy nie chcą lub nie potrafią zmieniać świata na lepszy. Tak mówią ludzie zniewoleni. Nie bójmy się więc wchodzić na ścieżkę, której celem są doskonałe a być może mało realne cele, bo samo wejście na tę ścieżkę jest krokiem do czynienia świata lepszym, do dokonywania w nim pozytywnych zmian, choćby tylko częściowo doskonałych. Nawet jeżeli cel jest trochę utopijny, to rozwiązania prowadzące do tego celu mogą być bardzo realne. Najlepszą miarą prawdziwych osiągnięć jest to, jak blisko jesteśmy tego celu. Człowiek zaczyna umierać z chwilą, kiedy przestaje marzyć. * * SZLACHETNE PAŃSTWO A SŁUŻBA ZDROWIA „Na świecie liczba ludzi pracujących i płacących ubezpieczenie zdrowotne dramatycznie spada, podczas gdy rośnie liczba starzejących się Obywateli. Do 2050 35 procent Europejczyków będzie w wieku powyżej 65 lat”. (S.R.Covey – 3.Rozwiązania). W Polsce szacuje się, że będzie to wyglądało jeszcze gorzej. Osoby starsze, zaniedbywane i schorowane kosztują coraz więcej, a są wstanie dać z siebie coraz mniej, dlatego ciężar utrzymania służby zdrowia , spoczywa na barkach młodych ludzi i staje się coraz większy, bo przez fatalną politykę państwa i olbrzymią emigrację zarobkową, pracujących ludzi w Polsce jest coraz mniej. W Polsce medycyna rozwija się jak w mało którym kraju, mamy wybitnych specjalistów i nie potrafimy tego wykorzystać tam gdzie jest to potrzebne. „Kryzys w służbie zdrowia nie wynika z braku rozwiązań, a z braku synergii dla tych rozwiązań. Prawdziwym wyzwaniem dla służby zdrowia nie jest leczenie chorób, ale im zapobieganie. Problemem naszych czasów nie są epidemie, jak sto lat temu i więcej, bo to załatwiliśmy szczepionkami, problemem naszych czasów są choroby cywilizacyjne, cukrzyca, rak, choroby serca, które zbierają ogromne żniwo w ludziach i finansach, choć da się ich łatwo uniknąć przez profilaktykę i zmianę naszych nawyków.” (tamże…) Obecnie mamy do czynienia ze służbą choroby a nie ze służbą zdrowia. Trzeba stworzyć odpowiednie programy motywacyjne (projektu już są), żeby ludzie chcieli dbać o siebie i przestrzegali profilaktyki. Programy te będą znacznie tańsze niż leczenie szpitalne chorego człowieka. Oszczędności przyniesie również mniejsza ilość pacjentów wymagających hospitalizacji. W polskiej służbie zdrowia istnieje kryzys wynikający z niedostatku zasobów ale przede wszystkim kryzys nieprawidłowego podziału tych zasobów. Ze względu na mentalność niedoboru, kładziony jest nacisk na leczenie a pomijane jest zapobieganie, co z kolei zwiększa koszty, ludzki ból a nawet utratę życia. Wszelkie mechanizmy są ukierunkowane na pacjentów objawowych (chorych) a nie na zapobieganie chorobom. Efektem są ogromne kolejki w szpitalach, na ostrych dyżurach. To tam powstają największe koszty. Nakładając na to działania drapieżnych koncernów farmaceutycznych, mamy do czynienia nie ze zorganizowaną opieką zdrowotną a bardziej ze zorganizowaną organizacją chorobotwórczą. ( tamże…) Istnieją w świecie przykłady prawidłowego rozwiązania tego problemu oraz synergiczne rozwiązania wspomagające prawidłowe funkcjonowanie służby zdrowia. Np. Klinika Normana synergicznie współpracująca z całym stanem Floryda i resztą Świata. [Więcej na ten temat – Stephen R. Covey „The 3rd Alternative”] * * SZLACHETNE PAŃSTWO A WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI Obecnie głównym dylematem prawego człowieka mieszkającego w Polsce jest jak podać sąd do sądu a prokuraturę do prokuratury. Wymiar Sprawiedliwości nie jest w Polsce trzecią niezależną władzą. Sądy i prokuratura służą rządzącym jako narzędzie nacisku i represji. Podobnie jak polski totalitaryzm fiskalny, o czy szerzej będzie poniżej. Polski Wymiar Sprawiedliwości wymaga, oprócz lustracji, gruntownej przebudowy. To prawi ludzie powinni wybierać sędziów i prokuratorów, powoływać ich i odwoływać, żadnych immunitetów. Idea Szlachetnego Państwa jest tożsama w tym obszarze z projektem przestawionym w odcinku 50 PodziemnejTV. https://www.youtube.com/watch?v=3hEPZmfaOhg. Zobacz też: KM Księga Mosjasza roz. 29. * * SZLACHETNE PAŃSTWO A SŁUŻBY SPECJALNE Dlaczego ośmielam się wypowiadać na temat służb specjalnych i agentury? Byłem poszkodowanym i oskarżycielem posiłkowym w procesie pułkownika Lesiaka, tzn. Szafa Lesiaka, Inwigilacja Prawicy. Zapoznałem się wtedy z aktami z klauzulami tajności. Sprawa została umorzona, bo Sąd tak długo przeciągał sprawę, że przestępstwo się przedawniało. Analizowałem i ujawniałem afery przemytu paliw, budowałem rynek giełdowy w Polsce, gdzie służby i oligarchowie nie dopuścili do powstania prawdziwej giełdy terminowej, regulującej rynek węglowy, rolny czy paliwowy. Co mogłoby zapobiec wielu aferom, węglowym, paliwowym, zbożowym czy cukrowym. Wreszcie byłem jednym z założycieli AWS i widziałem jak rozjechany został przez służby. Jednak dzisiaj uważam, że najważniejszym jest wyciągnąć wnioski z tych doświadczeń. Dlatego przede wszystkim skoncentruję się teraz na strategii w kontekście pryncypiów i naszych celów. Za kluczowe uważam cztery. Wartości Chrześcijańskie, obniżenie podatków i danin, odsunięcie od władzy obecnie rządzących i czwarte, jak to osiągnąć? Tą czwartą kwestię uważam za najistotniejszą, bo ona otworzy drogę do dalszych zmian lub nie otworzy jeśli będzie źle zaprojektowana. ” Po owocach ich poznacie”. O tych owocach będę jeszcze pisał. Potrzebujemy mądrego planu i mądrze rozpisanych ról. Porozmawiajmy chwilę o tych rolach, bo to jest bardzo ważne. Z wykształcenia jestem politologiem. W literaturze przedmiotu rozróżnia się dwa główne rodzaje, ról przywódczych. Przywódca - lider i menadżer – organizator. Czym się one różnią? Najkrócej. Przywódca - lider wyznacza cele akceptowane przez organizację, menadżer – organizator te cele wdraża w życie. Gdy obie te role zafunkcjonują prawidłowo, można mówić o sukcesie projektu; biznesowego czy politycznego. Czy można te role skutecznie połączyć? Raczej nie. Ja znam tylko dwa przypadki Charles de Gaulle i Napoleon ale oni byli żołnierzami, może dlatego. Oczywiście przywódca jest odpowiedzialny również za imponderabilia, wartości moralne, Rację Stanu, które głosi, i sam jest wzorem ich przestrzegania. Menadżerowie-organizatorzy odpowiedzialni są za dobór odpowiednich narzędzi (np. zarządzenie projektem w metodyce PRINCE 2), ludzi, środki i metody dla realizacji wyznaczonych celów. Dlaczego tyle piszę o tej metodzie działania? Bo właśnie to daje nam gwarancję sukcesu i chroni nas przed wpływami agentury. Wyjaśniam. Współpracowałem z wieloma przywódcami i żaden nie rozumiał wagi tej metody. Wręcz obawiał się delegować zadania i obowiązki menażerowi, bo myślał, że w ten sposób straci władzę w organizacji. A było wręcz przeciwnie. Traci się władze w organizacji…( Przez władzę w organizacji rozumiem – zdolności osiągania celów, które sobie wyznaczyła organizacja). Tak wiec traci się władzę w organizacji, gdy zamiast menadżerów tworzą się dwory, koterie, wyznawcy i wielbiciele przywódcy. To jest znakomite pole do miękkiego działania agentury. Działanie miękkie to wszystkiego rodzaju intrygi, waśnie i działania destrukcyjne mające na celu dezintegrację organizacji i torpedowanie jej celów. Agent judzi, odwraca uwagę od istotnych celów, oferuję atrakcyjną (np. finansową) alternatywę sprzeczną z interesami organizacji. Agent nie angażuje się w konkretne działania, na ogół jest ich tylko krytycznym recenzentem, nie wydaje z siebie żadnych pozytywnych owoców. Po owocach ich poznacie. W przypadku agentury, po ich braku. Przy konstrukcji/metodzie, o której piszę, tj. przywódca i menadżerowie – agencji nie mają szans, bo menadżerowie zdeterminowani na osiągniecie celu, eliminują z organizacji działania bezowocne, bo realizacja celu jest priorytetem. Eliminują więc i agenta i głupka. Obaj są zbędni organizacji. Organizacja stanie się dopiero wtedy efektywna, gdy zaczyna skutecznie realizować swoje cele. Z całym szacunkiem do działań ideowych, odczytów, stron internetowych, wieców i manifestacji, one władzy nie zagrażają, a nawet ją legitymizują. Ta władza pokazuje, jaka to jest demokratyczna, że pozwala na siebie mówić takie okropne rzeczy. Strona internetowa, postulaty, nawet reprezentacji, jeśli nie przerodzą się w realny byt, to to wszystko jest, przez obecną władzę traktowane jako wentyl bezpieczeństwa, koncesjonowana opozycja. Teraz stoi przed nami zadanie, powołania sprawnej organizacji prawych ludzi i ich liderów i menadżerów, realizujących poszczególne, zaakceptowane przez większość cele. Tylko organizacja utworzona według tych podstawowych zasad może doprowadzić do sukcesu. Polskie Sejmiki Ziemskie, wymyślone przez naszych wybitnych przodków, są znakomitym przykładem takiego działania. * * SZLACHETNE PAŃSTWO A PODATKI Obecny system podatkowy, przez sprzeczności, niejasności, nie komplementarność i różnego rodzaju „furtki” demoralizuje ludzi i wpycha ich w pułapkę. Nawet prawy człowiek kiedy ma do wyboru „furtę” podatkową, interpretację, która jest dla niego korzystna, przy tak dużych daninach, które musi płacić, to tę „furtkę” wybierze. I tu wpada w zastawioną pułapkę, bo Państwo, przez swoje służby fiskalne pozostawia sobie ostateczną interpretację przepisów podatkowych i wyrokowanie czy winny czy nie winny, więc jeśli chce dopaść jakiegoś człowieka, coś na nim wymusić lub wyeliminować z rynku, to używa właśnie w tej metody. Przykładów takiego działania jest tak wiele, że nie sposób ich tutaj wszystkich przytoczyć. Dlatego obecny system podatkowy nazwałem „totalitaryzmem fiskalnym”. Nie wiele tu zmieni uchwalony ostatnio, z łaski przepis, że wątpliwości będą interpretowane na korzyść podatnika. Ważna uwaga! Nie należy swojej frustracji kierować przeciw Państwu, bo te wszystkie przepisy i działania robią konkretni ludzie. Bez znaczenia czy robią to z głupoty, czy są „agentami wpływu”. Trzeba ich odszukać i wyeliminować ze struktur państwowych i społecznych. * * PRZYPISY: * Prawy człowiek to wolny człowiek ze wszystkimi prawami nadanymi mu przez Boga. Posiadający wolną wolę i prawo do własności, którą wytworzył lub o którą się troszczy, jak również prawo do godziwego wynagrodzenia gdy troszczy się o własność kogoś innego. ** SYNERGIA – Ponieważ często używam tego terminu do opisywania pożądanych zjawisk, chcę go teraz precyzyjnie zdefiniować. Synergia zachodzi wtedy, gdy całość jest większa od sumy poszczególnych składników. „W kontekście biznesowym słowo „synergia” często się nadużywa jako sympatyczniejszego synonimu fuzji czy przejęcia (które przeprowadza się tylko po to, aby zwiększyć wartość akcji). A tak naprawdę synergia jest cudem. Ptaki , formując klucz, mogą dolecieć niemal dwa razy dalej niż samotnie – dzieje się tak dzięki pionowemu ciągowi powietrza wywołanemu mechanizmami skrzydeł.(…) Złożone dwa kawałki drewna będą mogły unieść znacznie większą masę niż każdy z nich z osobna. Jeden plus jeden daje dwa, lecz nie w przypadku efektu synergii. Przykład: maszyna, która wywiera nacisk rzędu 60 000 funtów na cal kwadratowy(PSI) na żelazny pręt, złamie go. Pręt z chromu pęknie pod naciskiem 70 000 PSI, pręt niklowy zaś złamiemy, wywierając na niego nacisk 80 000 PSI. W sumie daje nam to 210 000 PSI. Zatem jeśli wyprodukujemy pręt ze stopu żelaza, chromu i niklu, powinien być wstanie oprzeć się naciskowi 210 000 PSI, prawda? Otóż nie! Stop żelaza, chromu i niklu przy właściwych proporcjach wytrzyma nacisk 300 000 PSI! Gdy odejmiemy 210 000 PSI od 300 000 PSI, pozostanie nam 90 000 funtów siły, która na pozór pojawiła się znikąd. Razem metale są o 43% bardziej wytrzymałe niż osobno. Oto synergia. Ta sama reguła synergii pozostaje prawdziwa również w przypadku ludzi, Obywateli. Razem mogą zdziałać o wiele więcej, niż by się wydawało na podstawie ich indywidualnych potencjałów.” ( Przykład pochodzi z: R. Buckmister Faller, Synergetocs-Explorations in the Geometry of Thinking, Macmillan, NJ 1975. Opis: Stephen R. Covey „The 3rd Alternative”) https://youtu.be/lWIpFvGrNak https://www.youtube.com/watch?v=lWIpFvGrNak www.niss.org.pl * * * * * * * * * * * * * * * * **Fundamentalnym zadaniem Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych jest inicjowanie myślenia o państwie i gospodarce w kategoriach strategicznych.** I. Cele INSTYTUTU. 1. Wpływanie na opinię publiczną w celu pozyskiwania jej poparcia dla generalnych i konkretnych rozwiązań, niezbędnych dla zdrowego funkcjonowania Polskiego Państwa i polskiej gospodarki. 2. Organizowanie i wspieranie działań środowisk zaangażowanych w procesie przebudowy polskiej gospodarki, systemu własności, kształtu ustrojowego państwa. 3. Kształtowanie i upowszechnianie wiedzy o zasadach funkcjonowania gospodarki, zależnościami między zachowaniem jednostek a kondycją gospodarki oraz jak kondycja gospodarki przekłada się na los poszczególnego Obywatela. 4. Promocja osób, idei i programów zgodnych z celami INSTYTUTU. 5. Skupianie wokół idei INSTYTUTU ludzi i środowisk, w kraju i zagranicą. 6. Działalność w obszarze organizacji społecznych, politycznych, w tym samorządowych i rządowych. INSTYTUT ma także stworzyć szanse na wyszukanie tych piszących i analizujących dla siebie, " do szuflady ". Ma dać możliwość promocji przez niezależne media, ludzi, koncepcji i myśli. Promocję młodych. Ma inspirować i wspierać merytorycznie przyszłych polityków. II. Misja Misją Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych jest przede wszystkim integracja Obywateli RP wokół strategicznych celów Polski, naszej Racji Stanu i Interesów Narodowych. Strona Instytutu jest narzędziem do budowania zespołów eksperckich i analitycznych, przygotowania i opracowywania analiz, ekspertyz, prognoz, strategii i programów oraz ich promocji i wdrażania. Działalność i praca w Instytucie ma stanowić naturalny rezerwuar kadr zarówno dla działalności naukowej, gospodarczej jak i doradczej w obszarze organizacji społecznych, politycznych, w tym samorządowych i rządowych. Instytut będzie propagował idee pro państwowe, kultywował szacunek Obywatela do Państwa i Państwa do Obywatela. Przyświecać będzie nam hasło: Sukces Państwa to sukces Obywatela, sukces Obywatela to sukces Państwa. III. Współpraca Narodowy Instytut Studiów Strategicznych zaprasza do współpracy naukowców, publicystów, analityków i ekspertów oraz wszystkich tych, którzy mają otwarty umysł i wrażliwość na sprawy Polski, mają pomysły, programy, strategie, analizy i ekspertyzy, które pomogą uczynić Polskę krajem, przyjaznym jego Obywatelem, wolnym od patologii władzy, o dynamicznym rozwoju, równych szans, wrażliwości społecznej, dobrych praw i ich poszanowania, sprawiedliwości, szacunku międzynarodowego i z jasno zdefiniowaną Racją Stanu oraz Interesem Narodowym. * * * **Na bieżąco:** * * * * **Jak wygrać, z rządzącym w Polsce, mafijnym systemem? Jak zabrać im nasze pieniądze?** Każdy kto obecnie prowadzi polemikę z wyznawcami obecnego systemu widzi i wie, że przegrywają oni wobec argumentów opisujących polską rzeczywistość. Prawda jest tak oczywista, że aż razi w oczy. Naszym oponentem pozostaje jedynie obrażanie nas, stygmatyzowanie epitetami lub hakowanie naszych blogów, stron czy linków. Kilka dni temu padłem ofiarą takich akcji. Gdy opublikowałem tekst jak budować Ruch Społeczny i jak uchronić go od działań agentury, jeden z funkcjonariuszy systemu, wyzwał mnie od faszystów. Gdy spokojnie wytłumaczyłem, że używa niewłaściwych słów lub może ich nie rozumie, oraz poprosiłem o merytoryczną krytykę, rozwścieczył się na dobre. Gdy w kolejnym komentarzu zaproponowałem, by napisał swoje pozytywne pomysły na rozwiązanie polskich problemów, zamilkł aż do wczoraj, bo wczoraj jakiś haker włamał się na mój profil na 1Polska.pl i przy wysyłanych linkach zamiast mojego zdjęcia pojawia się emotikon z kciukiem w dół. To w ten sposób oni polemizują. Ale niech ten kciuk tak zostanie, bo symbolizuje on mój stosunek do tego systemu. Cóż jest więc ich siłą? Najpierw napiszę jeszcze trochę o ich słabościach. O jednej już napisałem wyżej a mianowicie o braku argumentów. Powtórzyła się sytuacja z przed 25 lat, kiedy to w debacie, niewykwalifikowany Lech Wałęsa, rozłożył na łopatki członka Biura Politycznego KC PZPR Alfreda Miodowicza, pokazując tylko niektóre podłości i absurdy ówczesnego PRL-u. Dzisiaj sytuacja jest również czarno-biała. To, że Andrzej Duda nie rozłożył na łopatki Bronka Komorowskiego wynikało tylko z tego, że ich spor był/jest de facto wewnątrz systemowy. Kolejną słabością ludzi obecnego systemu jest ich liczebność. Jak to powiedział Wojciech Sumliński „Polską rządzi kilkuset morderców”. To oni są naszymi przeciwnikami a nie ogłupiona i przestraszona masa głosująca na PO. Więc co jest ich największa siłą, jeśli nie argumenty, poparcie społeczne czy mafijne działanie? Ano ich największą siłą są pieniądze. Tak więc, żeby z nimi wygrać - trzeba odebrać im pieniądze. Ale jak? A co jest naszą siłą? Zanim odpowiem jak odebrać im choć trochę pieniędzy, napiszę krótko co jest naszą siłą. Naszą siłą jest racja, liczebność i to, że oni mają nasze pieniądze, czyli te, które my im w różny sposób dajemy. W postaci podatków, kupowanych towarów i usług, ukrytych danin publicznych, konsumpcyjnych i poza konsumpcyjnych wyborów. Jak im te nasze pieniądze odebrać? 1. Otóż trzeba się gremialnie przyłączyć do ogłoszonego bojkotu Gazety Wyborczej i TVN, powiem więcej trzeba go bardzo rozszerzyć. Bojkotem powinny zostać objęte pozostałe główne media koncernu Agora jak Radio Z i Tok FM. Bojkot powinien objąć również firmy, które zlecają swoją reklamę towarów lub usług tym właśnie mediom. Trzeba pamiętać, że media żyją głównie z reklamy, a więc tego rodzaju bojkot mocno je zaboli. Szczególnie, że firmy bardzo się interesują czy nakład, oglądalność oraz słuchalność, rosną czy spadają. To jest główny czynnik mający wpływ na podejmowanie decyzji reklamowych. Orange odczuł to boleśnie, po bojkocie abonentów Orange w związku z zaangażowanie Tomasza Karolaka w kampanię wyborczą Bronisława Komorowskiego. 2. Telewizja, dla zmylenia, nazywana telewizją publiczną też ma problem ze swoją publicznością, a o misji, którą ma zapisaną w wielu swoich dokumentach, kompletnie zapomniała. Szasta naszymi pieniędzmi z abonamentu na jakiś podłych dziennikarzynów, mających problem z etyką dziennikarką. W TVP można uderzyć powstrzymując się np. z opłatą abonamentową uzasadniając, że TVP nie realizuje swoich statutowych obowiązków wobec abonentów. To TVP da jednoznacznie do myślenia, kto jest jej właścicielem. Ja wprawdzie wiele lat temu wyrzuciłem telewizor na śmietnik ale jak TVP, zrozumie lekcję i zmieni swoje oblicze na lepsze, to zapłacę abonament nawet za cztery lata z góry. 3. Trochę mi się nie chce wierzyć, że w tym powszechnie skorumpowanym państwie, jego rządząca mafia, spokojnie patrzy na łakomy kąsek, który przynosi kilkusetmilionowe zyski a mam tu na myśli Lotto. Mam bardzo ograniczone zaufanie do tego typu działalności. Trzeba pamiętać, że na hazardzie najczęściej zarabia mafia. To de facto jest jej core business, dlaczego więc w tym przypadku miałoby być inaczej. Pamiętacie aferę kupowania meczy w PZPN? Tam prawdziwą aferą, której nie pokazywały media, nie były łapówki dla sędziów ale zakłady bukmacherskie, które wykreowały tę klasę próżniaczą, która obstawiała pewniaki. O tym już w mediach nie było. Powstrzymajmy się więc chociaż przez jakiś czas od gry w Lotto. Nie dość, że zabierzemy im pieniądze to sami zaoszczędzimy. 4. Gremialnie pozbierajmy w domach, powkładane do słoików, miedziane grosiki i wymieńmy ja w banku na grubsze. Przeznaczmy je na jakiś zbożny cel. Jednogroszówek, dwugroszówek i pięciogroszówek w obiegu jest ok 10 mld ich wartość przekracza 150 mil zł. Spora ich część znajduje się w naszych słoikach. Wprowadźmy je do obiegu. Na tym przykładzie chcę pokazać, że garstka ludzi może nas okradać nawet na minimalne kwoty, ale przy 38 milionowym Narodzie mają do podziału olbrzymią fortunę. W tym przypadku nasza liczebność może być słabością, ale jak widać może też być niezwykłą siłą. 5. Właśnie obwieszczono nam Program Realizacyjny do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na lata 2015–16, który przewiduje, że funkcjonariusze mają wystawić minimum 1,7 mln mandatów, co ma przynieść rządzącym minimum 425 milionów złotych. Pomijając tu arogancję rządu wobec Obywateli, który projektuje negatywne zachowania policji i Obywateli, to jest to zwyczajny, nieuczciwy skok na kasę połączony z niedawno wprowadzonym prawodawstwem ułatwiającym ten proceder. Odpowiedzmy na to akcją rygorystycznego przestrzegania przepisów. W terenie zabudowanym nie przekraczajmy dozwolonej prędkości, rygorystycznie stosujmy się do postawionych znaków, nawet tych, które postawione są bezmyślnie, a jest ich bardzo wiele. Spowoduje to paraliż komunikacyjny, który też boleśnie odczują rządzący. Przez mega korek nie przejadą nawet na kogucie. Zgłaszajmy drogówce i zasypmy ją petycjami informującymi o wadliwej organizacji ruchu, niebezpiecznych dziurach na drodze, wzywajmy ich do rozładowywania korków i kierowania ruchem. Wzywajmy ich nawet do najmniejszej stłuczki i skarżmy się, na czas oczekiwania. Chyba nie starczy im czasu na wypisywanie mandatów na rządowe zlecenie. Tylko tych pięć działań mocno da się rządzącym we znaki a może być ich znacznie więcej. * * **List otwarty do Pawła Kukiza. ** Czy chce Pan tylko dojść do władzy, czy chce Pan zmienić system? Dlaczego nie można zmienić sytemu stosując jego reguły? Szanowny Panie Pawle, Uniwersalną zasadą weryfikacji intencji, jest „po owocach ich poznacie”. Ta zasada obowiązuje wszystkich ludzi, zarówno przywódców (Pana) jak i „szarego” obywatela, kobietę i mężczyznę. Sama deklaracja, że się jest antysystemowcem i obrońcą praw obywatelskich nie wystarczy - za tą deklaracją muszą pójść konkretne czyny (owoce). Można wymienić bardzo wiele wad obecnego biurokratycznego systemu, ale jednymi z najważniejszych patologii i znamion/cech tego systemu są : 1. Pozbawienie obywateli wpływu na kształt list wyborczych, co powoduje alienowanie się klasy politycznej od obywateli, 2. Dzielenie obywateli ze względu na wiek, płeć, przynależność społeczną, 3. Antagonizowanie grup społecznych, młodzi przeciw starszym, emeryci przeciw pracującym, górnicy przeciw rolnikom, kobiety przeciw mężczyznom itp. Przyjmowanie lub odrzucanie tych cech, przy budowie formacji czy Ruchu Społecznego, określa ich systemowość albo antysytemowość. Po tych cechach łatwo sprawdzić jakie intencje wobec obywateli ma dana formacja, Ruch Społeczny czy ich liderzy. Ostanie wystąpienie Pana u Moniki Olejnik w Radiu Zet, było najistotniejszymi 15 minutami w Pańskiej kampanii. Nie dlatego, jak by chcieli niektórzy internauci, że przez 30 sekund rozbawił Pan do łez publiczność swoim stosunkiem do problemu in vitro, ale dlatego co Pan powiedział w zupełnie innych 30 sekundach. Monika Olejnik, jako funkcjonariusz tego sytemu, długo kluczyła wokół mniej istotnych tematów, by w końcu wmanewrować Pana i zadać zasadnicze pytanie, które ma zdefiniować czy Paweł Kukiz, tak naprawę jest z systemem czy przeciw. Pytania to brzmiało: Czyli będzie pan takim Kaczyńskim, będzie pan taką Ewą Kopacz, pan będzie decydował kto będzie na jedynkach? I tu wpadł Pan w zastawiona przez Monikę Olejnik pułapkę. Wijąc się, w konsekwencji odpowiedział Pan, że to Pan będzie obsadzał jedynki, że jedynym kryterium będzie wiek między 25 a 45 lat, i że musi Pan pamiętać o parytecie 35% miejsc na listach dla kobiet. Dodał Pan również, że „podstawowe kryterium to jest ponadświatopoglądowość, czyli takie podstawowe atuty, walory, jakie powinien posiadać kandydat, to przyzwoitość i fachowość i młodość”. W co więc został Pan wmanewrowany, bo chcę ufać, że nie była to ustawka? 1. Po pierwsze zadeklarowanie przez Pana, że to Pan będzie wystawiał jedynki na listach, a nie obywatele w prawyborach, wpisuje Pańskie działanie w systemową alienację klasy politycznej od obywateli. Dodatkowo taka deklaracja niesie za sobą daleko idące konsekwencje. Tą deklaracją odwraca Pan plecami swoich kandydatów od obywateli, bo oni nie będą zobowiązani wobec obywateli ale wobec Pana. Nie będą realizować obywatelskich postulatów i wyznaczonych celów, a będą schlebiać Liderowi (Panu), nawet jak będzie Pan mówił bzdury, robił głupoty i śpiewał fałszywie, bo ich celem będzie znalezienie się na liście wyborczej a nie realizacja obywatelskich postulatów, które im tego upragnionego miejsca nie zapewniają. Taka konstrukcja w konsekwencji demoralizuje Lidera i de facto pozbawia go władzy w organizacji, bo otoczenie, czytaj kandydaci, posłowie, przesyłają do Lidera tylko te informacje, które budują ich pozycje u Lidera, a wiec nie pełne i fałszywe (kazus np. Jarosława Kaczyńskiego i jego otoczenia), a to rzetelna informacja pozwala dobrze sprawować władzę. Boleśnie się też o tym przekonał Bronisław Komorowski, który wokół siebie miał tylko schlebiający mu dwór a nie rzetelnych współpracowników, rzetelnie informujących o zmieniających się nastrojach społecznych. 2. Zadeklarowanie przez Pana kryterium wiekowego wpisuje Pana w systemowy podział i antagonizowania obywateli. Cóż to jest za kryterium? Jeżeli stosować kryterium to jedynie takie czy ktoś jest dobry czy zły, mądry (kompetentny) czy głupi (niekompetentny) a sprawdzić to można tylko po owocach jakie ktoś z siebie wydaje. Dodatkowo wysyła Pan fatalny sygnał do ogromniej masy starszych obywateli, że nie chce ich Pan reprezentować. Tym kryterium, być może podświadomie mówi starszemu pokoleniu, wy już się nachapaliście teraz my. Kiedy wiadomo, że te starsze pokolenie zapłaciło największe koszy transformacji a załapali się do władzy tylko nieliczni z układu Magdalenki i okrągłego stołu. Prawdziwi ideowcy Solidarności, internowani, w większości są bezrobotni, bądź na głodowych zasiłkach czy emeryturach. ( Na marginesie Monika Olejnik wytknęła Panu, że sam się Pan nie łapie w ten przedział, co zmusiło Pana do wygłaszania jakiś karkołomnych deklaracji, a to, że będzie Pan kandydował do Senatu czy, że mandat należy Panu się jako koordynatorowi Ruchu. To powinno Panu w głowie zapalić czerwona lampkę. Jeśli czegoś nie może prosto uzasadnić to znaczy, że konstrukcja ma jakaś wadę i się chwieje.) Kryterium wieku nie jest żadną gwarancją kompetencji, o których Pan mówił. Zarówno 22 latek może być przydatny w Parlamencie, patrz wystąpienia dzieci i młodzieży 1 czerwca w Parlamencie, jak i 100 latek, który przynosi do Parlamentu wielopokoleniowe doświadczenie i rozumie problemy emerytów, dyskryminowanych a de facto eksterminowanych w obecnym systemie. 3. Deklaracja o 35% parytecie dla kobiet wpasowuje Pana w patologię sytemu, walki płci. Ja jestem wielki fanem kobiet w polityce. Są pracowite, odpowiedzialne i sumienne i to je głownie predysponuje do polityki. Jakieś parytety są uwłaczające dla kobiet. Kobiety nie są jakieś niepełnosprawne, żeby musiały mieć jakiś handicap. To jakieś 19 wieczne zabobony. Jeśli kobiety są dobre i mądre to niech i w 100% obsadzają listy wyborcze. Czy ktoś kiedyś słyszał o parytecie dla mężczyzn? Szanowny Panie Pawle. Najbliższa tygodnie będą decydujące, czy będzie Pan umiał wycofać się z tych dekoracji z klasą. Np. demaskując wredne intencje Moniki Olejnik. Tym ruchem wygra Pan dwie rzeczy: uderzy w funkcjonariusza sytemu i zadeklaruje jasno swoje antysystemowe intencje.
Data rejestracji
Tagi reprezentanta
 Okr_19_Warszawa

Reprezentanci, którym ufam:

Reprezentanci, którym nie ufam:

  • Brak